Nastolatek ukradł 13 mln dolarów w krypto – wydawał na odrzutowce i Lamborgini
Nastolatek z Kanady ukradł ponad 13 mln dolarów w kryptowalutach, stosując techniki socjotechniczne. Według amerykańskiej prokuratury wyłudzone środki przeznaczył na finansowanie „egzotycznego stylu życia” w Miami i Los Angeles, w tym na zakup luksusowych samochodów, biżuterii oraz loty prywatnymi odrzutowcami.
W maju amerykańskie organy ścigania postawiły zarzuty wówczas 19-letniemu Trentonowi Richardowi Johnstonowi. On i jego wspólnicy podszywali się pod pracowników firm Google, Trezor oraz innych przedsiębiorstw z branży krypto, aby uzyskać dostęp do portfeli swoich ofiar. W miniony wtorek Johnston (obecnie 20-letni) przyznał się do udziału w spisku mającym na celu pranie brudnych pieniędzy. Dzięki ugodzie uniknął dalszych zarzutów, które mogły skutkować wyrokiem do 40 lat pozbawienia wolności.
Ataki socjotechniczne, w których oszuści udają zaufane instytucje lub osoby, stają się plagą na rynku kryptowalut. Ich skuteczność rośnie m.in. dzięki narzędziom sztucznej inteligencji, które ułatwiają podrabianie tożsamości.
Ten przypadek pokazuje, że największe dzisiejsze kradzieże kryptowalut nie wynikają z zaawansowanych błędów w kodzie, ale z prostej manipulacji ludźmi. Kryptowaluty czynią ten proceder szczególnie niebezpiecznym, ponieważ transakcje są natychmiastowe i w zasadzie nieodwracalne. Napastnik musi zdobyć zaufanie ofiary tylko raz, na kilka minut, a strata może być bezpowrotna.
– skomentował Deddy Lavid, dyrektor generalny i współzałożyciel firmy Cyvers.
Z dokumentów sądowych wynika, że Johnston i jego wspólnicy rozpoczęli działalność przestępczą około stycznia 2024 roku. W lutym Johnston przekonał jedną z ofiar, że jej konto Google oraz profil na giełdzie Coinbase zostały zhakowane, co pozwoliło mu ukraść około 41 000 dolarów w Ethereum.
Niespełna miesiąc później oszuści podali się za przedstawicieli Google i Trezora, wmawiając kolejnej ofierze z Kalifornii, że ktoś próbuje włamać się na jej portfel kryptowalutowy. W ten sposób wyczyścili jej konto z Bitcoinów o wartości około 13 mln dolarów. Prokuratura ustaliła, że w zaledwie dwa miesiące około 1,2 mln dolarów z tej kwoty wydano na wystawny styl życia w Miami i Los Angeles.
Z pomocą Brandona Tardibone, właściciela wypożyczalni egzotycznych samochodów (który również przyznał się do prania pieniędzy), Johnston kupował i wynajmował luksusowe auta, w tym dwa modele BMW oraz Lamborghini Aventador SVJ. Skradzione fundusze posłużyły także do opłacenia prywatnego odrzutowca, domu w North Miami oraz biletów lotniczych dla „dwóch dziewczyn z Nowego Jorku”.
Bieg młodego oszusta zakończył się w marcu, kiedy został zatrzymany za przekroczenie prędkości w Rolls-Royce. Znaleziono przy nim 21 tabletek podejrzewanych o bycie amfetaminą. Śledczy zabezpieczyli jego komputer, telefon oraz odręczne notatki, co pozwoliło powiązać go z oszustwem.
Od momentu zatrzymania Johnston oddał już około 53,16 Bitcoina oraz 275,23 Ethereum o łącznej wartości 3,7 mln dolarów. W zamian za pełną współpracę i ugodę, prokuratura zarekomendowała dla niego wyrok od 51 do 63 miesięcy więzienia oraz wycofanie zarzutów o oszustwa internetowe. Dla Tardibone wnioskowano o karę od 27 do 33 miesięcy pozbawienia wolności.
Eksperci podkreślają, że sama edukacja użytkowników już nie wystarczy. Portfele, giełdy i banki potrzebują systemów bezpieczeństwa działających w czasie rzeczywistym, które wykryją podejrzane zachowania, zanim środki w ogóle opuszczą konto. Kluczem jest przejście od badania skutków przestępstwa do jego skutecznego blokowania.
źródło: cointelegraph.com
Strona ma charakter informacyjny. Nie ponosimy odpowiedzialności za decyzje związane z inwestowaniem na rynku kryptowalut.